Chorzy na pogodę
Wystarczy, żeby ochłodziło się i mocniej powiało, nie mówiąc już o wahaniach ciśnienia.
Stajemy się nerwowi, skarżymy się na ból głowy i kłopoty z koncentracją. To wcale nie musi być przejaw hipochondrii!
Biometeorologia, zwana na Zachodzie meteorologią medyczną, dowodzi, że zmiany pogodowe - deszcz, mgła lub po prostu brak słońca - rzeczywiście
niekorzystnie wpływają na samopoczucie niektórych ludzi. Można zatem stwierdzić bez przesady, że naprawdę bywamy chorzy na pogodę. Czy jestem meteopatą?
Meteoropatia to termin utworzony od słowa meteoropatologia. Oznacza patologiczne reakcje organizmu na zmiany pogody. Nie jest to jednak choroba w tradycyjnym
rozumieniu, więc medycyna nie ma na nią lekarstwa. W Europie Zachodniej już od lat 50. prowadzone są badania nad wrażliwością na zmiany warunków
atmosferycznych. Nie bez powodu lekarze w tych krajach uwzględniają w różnych terapiach również niuanse wynikające z wrażliwości pacjenta na kaprysy
pogody. W Polsce natomiast dopiero od 10 lat specjaliści z Zespołu Prognoz Biometeorologicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie zajmują
się meteoropatologią. Zarówno biometeorolodzy, lekarze, jak i bioterapeuci twierdzą, że działanie zmian pogodowych może wpływać na naszą fizjologię:
m.in. zmieniać krzepliwość krwi oraz ilość wapnia, sodu i potasu zawartych w organizmie. Negatywnie oddziałuje także na samopoczucie i sprawność człowieka,
np. nasza zdolność koncentracji zmniejsza się, kiedy zbliża się niż. Badania przeprowadzone przez niemieckich naukowców dowiodły, że liczba wypadków
drogowych wzrasta o 20%, gdy występują anomalie pogodowe. Nie musi to być tylko deszcz i mgła, lecz na przykład niewidoczne dla nas działanie zbliżającego
się frontu ciepłego (przy zmianie z wyżu do niżu). Podczas gdy niebo jest jeszcze pogodne, następują zmiany temperatury lub wilgotności. Trudnym czasem
dla meteoropatów (czyli tzw. pogodą silnie bodźcową), jak twierdzą specjaliści z Zespołu Prognoz Biometeorologicznych w Warszawie, jest pogoda słoneczna
przerywana okresami gwałtownego zachmurzenia. A więc nie tylko pogoda uważana zazwyczaj za brzydką może być niekorzystna dla meteoropatów.
My i cywilizacja
Czy tak było zawsze? Otóż nie. To rozwój cywilizacji i przywiązanie do komfortu tak negatywnie wpływają na nasze organizmy. - Nieprzystosowanie do zmian pogodowych pogłębia się wraz z rozwojem cywilizacji.Zmniejsza się nasza odporność na wahania temperatury, ponieważ prawie cały czas przebywamy w sztucznym środowisku w biurze czy w domu, gdzie przez cały rok panują takie same warunki termiczne - twierdzi Maja Błaszczyszyn, specjalistka tarapii naturalnej, prowadząca Przychodnię Medycyny Naturalnej "Komed" w Warszawie. - Ludzie pierwotni nie mieli takich problemów, żyli przecież w naturalnym środowisku - dodaje doc. Maria Baranowska, inicjatorka badań w dziedzinie meteoropatii w Polsce. Dziś mniejsze kłopoty z przystosowaniem się do zmian atmosferycznych mają ludy Północy, np. Norwegowie czy Szwedzi. Przez cały czas są wystawieni na surowsze działanie pogody, dzięki czemu nieustannie hartują swoje organizmy i problem meteoropatii w tych krajach ma znaczenie marginalne. Gdy wychodzimy z gorącego pomieszczenia na mróz lub odwrotnie - z budynku limatyzowanego prosto na upał, nasz organizm nie jest w stanie temu podołać. Ogrzewanie i klimatyzacja łagodzą wpływ czynników zewnętrznych na organizm, ale jednocześnie "oszukują" i rozleniwiają system termoregulacji.
Meteoropaci są wśród nas
Badania prowadzone od wielu lat w Europie Zachodniej, a od niedawna także w Polsce, dowodzą, że liczba dorosłych osób wrażliwych na zmiany pogody waha się od 50 do 70 procent. Wyniki badań są wprawdzie bardzo subiektywne, zależą bowiem od indywidualnych ocen badanych osób, jednak gdyby nawet liczbę osób uważających się za wrażliwe na zmiany meteorologiczne podzielić przez dwa, i tak wynikałoby z tego, że co trzeci człowiek cierpi na meteoropatię - dowodzi Alois Machalek w książce zatytułowanej "Czy jestem meteoropatą?". Meteoropatą można się urodzić. Można też nim zostać w wyniku nadmiernego stresu, przemęczenia fizycznego lub psychicznego, a także z powodu niehigienicznego trybu życia. - Na ogół meteoropatia dotyka ludzi wrażliwych, którzy mają chwiejny układ nerwowy. Także u osób po przewlekłym leczeniu, ze schorzeniami reumatycznymi lub po operacjach i u ludzi starszych zaostrzają się objawy - twierdzi Maja Błaszczyszyn. U kobiet wrażliwość na zmiany pogody wzrasta w okresach zaburzeń hormonalnych - podczas menopauzy, napięcia przedmiesiączkowego i w czasie miesiączki. Zresztą kobiety z reguły są wrażliwsze pod tym względem od mężczyzn: około 70% kobiet cierpi na meteoropatię, zaś mężczyzn tylko 50%, jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez doc. Marię Baranowską. - Są czasami takie dni, kiedy nawet osoby mało wrażliwe reagują negatywnie na zmiany pogody. Nieprzypadkowo w okresie, kiedy wieje halny, popełnianych jest więcej zbrodni i samobójstw mówi Maja Błaszczyszyn. Podczas burzy wzrasta także liczba poronień.
Mechanizm nie całkiem doskonały
Jak to się dzieje, że tak perfekcyjny mechanizm, jakim jest ludzkie ciało, poddaje się zwykłym zmianom pogody? Niestety, nie jesteśmy doskonali.- Mechanizm oddziaływania bodźców zewnętrznych pochodzących z atmosfery nie jest do końca poznany. Bodźce te są odbierane przez zmysły, a także układy - nerwowy, hormonalny i termoregulacyjny, które decydują o przystosowaniu człowieka do środowiska zewnętrznego - uważa doc. Baranowska. Wszystko to jest zależne od indywidualnych uwarunkowań ludzkiego organizmu, czyli od sprawności naszych mechanizmów przystosowawczych, a także od siły danego bodźca atmosferycznego - dodaje. Okazuje się, że nie każdy organizm jest w stanie stawić czoło ostrym zmianom zewnętrznych warunków środowiskowych. W dużym uproszczeniu, zależy to od przysadki mózgowej, gdzie zlokalizowane jest centrum termoregulacji organizmu. Jakie jest jej zadanie? Utrzymać stałą temperaturę, regulując procesami wytwarzania i usuwania ciepła. Jeśli funkcjonuje prawidłowo, organizm szybko przystosowuje się do zmian pogodowych. W przeciwnym razie pojawiają się problemy: bóle głowy, bezsenność, nadpobudliwość nerwowa, depresja, obniżona zdolność koncentracji.
Zła pogoda
Z testów przeprowadzonych przez doc. Baranowską wynika, że najbardziej niekorzystna dla meteoropatów jest pogoda niżowa, pochmurna z opadami. Osoby wrażliwe reagują też na spadek ciśnienia, czyli przejście z wyżu do niżu. Ludzie o niskim ciśnieniu, których czas reakcji jest z reguły dłuższy niż u wysokociśnieniowców, mogą wówczas,reagować jeszcze wolniej i odczuwać wzmożoną senność, zaś z kolei czas reakcji u osób W z podwyższonym ciśnieniem może się wtedy gwałtownie zmieniać. Ma to duże m znaczenie na przykład podczas jazdy samochodem. - Sama zmiana ciśnienia jest jednak najsłabszym z bodźców atmosferycznych. O wiele wyraźniejszym jest zmiana środowiska termicznego, na które składają się: wiatr, temperatura i wilgotność powietrza - uważa doc. Maria Baranowska.
Jeżeli w tej sferze następują jakiekolwiek zmiany, to obserwowane są wówczas najsilniejsze reakcje patologiczne. Osoby pytane o najbardziej niekorzystne według nich zjawiska atmosferyczne, w pierwszej kolejności wymieniały również silny wiatr, parność i upał.
Przezorny zawsze ubezpieczony
Czy można w jakiś sposób uchronić się przed negatywnym działaniem pogody? W pewnym stopniu tak. Zespół Prognoz Biometeorologicznych codziennie podaje wiadomości dla meteoropatów, czyli biometeorologiczną interpretację prognozy pogody. Przepuściwszy informację o pogodzie przez odpowiednią aparaturę i komputery, biometeorolodzy otrzymują dokładne dane, czego powinni się wystrzegać meteoropaci.
Wiedząc np., że zbliża się silny wiatr i burze, można przygotować się na to psychicznie, zrezygnować z ważnych spotkań służbowych, wypić kawę (ale nie za dużo!) - tłumaczy doc. Baranowska. Podczas spaceru w wietrzne dni wybierać stronę osłoniętą od wiatru, ale nie bać się przebywania na powietrzu. Jej zdaniem, najlepszym sposobem na leczenie meteoropatii jest systematyczne wystawianie się na bodźce meteorologiczne, czyli po prostu hartowanie się. Rodzice zazwyczaj popełniają podstawowy błąd - przegrzewają dzieci, zbyt ciepło je ubierając. Tymczasem trzeba przyzwyczajać je do różnych warunków pogodowych i nie rezygnować ze spacerów, kiedy pogoda jest brzydka. Jeżeli mamy do wyboru: jechać w tropiki albo w chłodniejsze tereny, wybierzmy raczej tę drugą ewentualność, np. polskie góry lub morze, a jeżeli nas tylko na to stać, Skandynawię. Na pewno zaprocentuje to na jesieni i w zimie, kiedy w Polsce występują wyjątkowo niekorzystne warunki meteorologiczne. Klimat wtedy charakteryzuje się dużymi wahaniami temperatury, znacznym nasłonecznieniem i silnym wiatrem, co sprzyja występowaniu chorób dróg oddechowych, takich jak grypa, przeziębienia i zapalenia oskrzeli oraz zaburzeń termoregulacji.
Lepiej zapobiegać, niż leczyć, ale...
- Medycyna nie zna metod chemicznych na regulację nadwrażliwości na zmiany pogodowe. Bardzo przydatna może być tu homeopatia oraz terapia, która jest odmianą homeopatii, tj. terapia energetyczna specjalnymi, sporządzanymi indywidualnie esencjami energetycznymi. Obejmuje ona działanie na emocje i psychikę, sferę energetyczną naszego ciała - twierdzi Maja Błaszczyszyn. - To bardzo subtelna terapia, powiedziałabym medycyna XXI, a nawet XXII wieku. Nie przeszkadza ona w leczeniu tradycyjnym, gdyż działa na zupełnie innym poziomie. Zdania na temat leczenia meteoropatii są podzielone. Doc. Baranowska uważa, że tu powinna jednak wkroczyć medycyna, nie zaś samo ziołolecznictwo. Lekarze nie widzą problemu, bo po prostu meteoropatia nie mieści się w obrębie żadnego ze znanych schorzeń. Zresztą ludzie sporadycznie zgłaszają się do lekarzy czy bioterapeutów z samym problemem
meteoropatii. Zazwyczaj kwestia ta ujawnia się przy okazji rozmowy o zupełnie innym schorzeniu. Najprościej więc, dopóki można, samemu sobie radzić z tą przypadłością brać kąpiele, natryski na zmianę ciepłą i zimną wodą, pływać, chodzić do sauny, a przede wszystkim nie chować się w domu w fotelu przed telewizorem. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w książce Alois Machalek "Czy jestem meteoropatą?
Wrażliwość na zmiany pogody. Zapobieganie i leczenie". Warszawa 1997, Wydawnictwo W.A.B.
Ujemne działanie czynników atmosferycznych na organizm ludzki
Temperatura powietrza - dłuższe działanie wysokiej temperatury może prowadzić do przegrzania organizmu (hipertermii), a nawet do wystąpienia udaru cieplnego. Pod wpływem niskiej temperatury następuje zmniejszenie odporności organizmu na drobnoustroje chorobotwórcze. Miejscowe działanie niskich temperatur może powodować odmrożenia, a wysokich - oparzenia. Wilgotność powietrza - zbyt wysoka wilgotność (powyżej 60%) jest dla organizmu niekorzystna, gdyż przy wysokiej temperaturze utrudnia oddawanie ciepła, a przy niskiej ułatwia jeszcze ochładzanie. Ruch powietrza (wiatr) - intensywne lub długotrwałe działanie wiatru może powodować obniżenie ciśnienia krwi, bóle głowy, bóle serca i wzmożoną pobudliwość nerwową. Ciśnienie atmosferyczne - stan chorobowy związany z działaniem zwiększonego ciśnienia atmosferycznego (hiperbarią) nazywa się chorobą kesonową. Działanie obniżonego ciśnienia (hipobarii) na organizm związane jest ze zmniejszeniem ciśnienia tlenu, co powoduje w efekcie objawy niedotlenienia. Stan taki nazywany jest chorobą wysokościową lub chorobą górską.